Wściekłość

Wczoraj byłam smutna,przedwczoraj byłam smutna.W niedzielę byłam smutna.Dzisiaj jestem wściekła na maksa.Przez cały tydzień wracam z roboty,gotuję obiad,robię z dzieckiem lekcje które zajmują dużo czasu,później zabieram go do parku.Robię kolację,czytam książkę na dobranoc.Dzisiaj się rozjechałam.Nie dałam rady go nigdzie zabrać i czuje że tak dłużej nie pociągne.Ludzi dorosłych w domu dwoje.Wniosek?Kończę z braniem wszystkiego naContinue reading “Wściekłość”

Niedojrzałość

Na wstępie dziękuję dziewczyny za wsparcie i komentarze do ostatniego wpisu.Dałyście mi siłę żeby iść do przodu mimo wszystko.Dzień 63,dzieki! Zastanawiałam się co mnie tak tamtego dnia rozpieprzyło.Właściwie to wieczorem już wiedziałam.Od czasu do czasu dopada mnie uczucie wielkiej pustki.Czuję się jakby mnie wszyscy opuścili.I chciałabym żeby ktoś się mna zaopiekował, zapytał jak się czuję,Continue reading “Niedojrzałość”

Lot w dół

Dzisiaj czuję że się kurwa rozpadam.Nie to żebym była na różowej chmurze w ostatnim okresie ale dzisiaj czuję jakbym spadła z łomotem na mokrą ziemię.Rano siedziałam w łazience i wyłam.Każda czynność to wspinaczka na Mount fucking Everest.Pewnie ma na to wpływ jedno wydarzenie ale zastanawiam się że skoro drobne sprawy tak ściągają mnie w dółContinue reading “Lot w dół”

Akceptacja

Trudny dzień dzisiaj.Dzień nr 55.Spadek formy,przemęczenie.Praca,dom,dziecko.Obudzilam się pełna uraz do otaczającego świata.I ze strachem że dzisiaj nie dam rady fizycznie i psychicznie pogodzić wszystkich obowiazków. Ktoś mi dzisiaj powiedział żeby odpuścić.Zająć się tym co najważniejsze. Tak zrobiłam bo czułam ze wariuję.Całe popołudnia spędzałam ostatnio z dzieckiem w parku,do wieczora.Wracaliśmy zmęczeni, nie chciało mi się pisać.PlusContinue reading “Akceptacja”

Dzien 46

Dawno nie pisalam,jakoś motywacja do pisania mi opadła.Sponsor mnie motywuje do pisania,wiem że to dla mnie dobre,wiem ze mogę w każdym momencie przeczytać jak to było na początku,jak jest dalej.Żeby pamietać.Więc tak-kilka rzeczy na plusie,kilka na minusie.Na plusie to że porozmawiałam szczerze ze sponsor,powiedziałam jej o mojej alko-wpadzie w marcu co wcześniej zataiłam,wstydziłam sie,nie byłamContinue reading “Dzien 46”

Dzień 36

Więc jest tak-ostatnie kilka dni były niełatwe jeśli chodzi o pracę,dziecko które nie chodzi w dalszym ciagu do szkoły,wszystkie domowe obowiazki.Byłam przemęczona i opuściłam się w bieganiu,jodze,modlitwie,spacerach.Na efekty nie trzeba było długo czekać,zaczęłam się jakby odrywać od rzeczywistości,uciekałam w świat marzeń co miało miejsce zawsze kiedy piłam.Ze sponsor nie rozmawiałam od kilku dni.Właściwie też zeroContinue reading “Dzień 36”

Coś o miłości

Dzień 31.Plusy bycia trzeźwa osoba:wstaję rano i generalnie doceniam to co mam(oprócz poranków kiedy nie doceniam i marudze,dość szybko się na tym jednak łapię i staram się docenić).Zauważam przyrodę wokół siebie.Kawa rano smakuje bosko.Nie sprawdzam telefonu rano bo wiem że poprzedniego wieczoru nie wypisywałam do nikogo bzdur.Czuję się dobrze fizycznie i mam dużo więcej energii.WygladamContinue reading “Coś o miłości”

Lady Drama

Jest ok.Obsesja jakby odeszła,ostatnie dni pod tym względem były spokojne.Czasami myśle o alkoholu ale nie o piciu go.Przynajmniej narazie.Jestem spokojniejsza,nie rozważam,nie tęsknie.Cenie poranki takie bezproblemowe,wstaje,zawsze kąpiel z jakimś olejkiem(cytrynowy na topie ostatnio),wanna to jest bezpieczna przystań rano,biorę książkę z medytacjami/rozważaniami,modle się a raczej rozmawiam z moją Siłą Wyższą,proszę o przewodnictwo.Piję kawę która rano najlepiej smakuje.NieContinue reading “Lady Drama”

Dzien 22

Dzisiejszy dzień jakiś taki dziwny,srednio pozytywny,zeszłej nocy nie mogłam spać i dzisiaj rano spałam za długo.Wstałam na wstępie niezadowolona z siebie że tyle poranka mi uciekło.Tyle dobrego że udało mi się poćwiczyć jogę i to bylo super.Spotkałam się z L,moją sponsor,niestety nie mogłam się zdobyć na odwage żeby z nią szczerze porozmawiać na temat mojejContinue reading “Dzien 22”