Niedojrzałość

Na wstępie dziękuję dziewczyny za wsparcie i komentarze do ostatniego wpisu.Dałyście mi siłę żeby iść do przodu mimo wszystko.Dzień 63,dzieki!

Zastanawiałam się co mnie tak tamtego dnia rozpieprzyło.Właściwie to wieczorem już wiedziałam.Od czasu do czasu dopada mnie uczucie wielkiej pustki.Czuję się jakby mnie wszyscy opuścili.I chciałabym żeby ktoś się mna zaopiekował, zapytał jak się czuję, jak się właściwie mam;powiedział żebym o siebie dbała, żebym zjadła śniadanie.Wiem, brzmi to dziwacznie ale nic nie poradzę.Plus uczucie że jestem sama na swiecie,uderza z wielka moca. Irracjonalny lęk bo mam ludzi wokół siebie którzy mnie kochaja.Wiem o tym ale uczucie się nie zmienia.

Wiele lat temu miałam kumpla.Mieszkaliśmy w tym samym mieście ale rzadko się widywaliśmy.On miał dziewczynę, ja też z kimś byłam.Była między nami jakaś dziwna więź.Podobne doswiadczenia, podobne upodobania.Często do mnie dzwonił .Gadaliśmy o dupie marynie, dużo się smialiśmy.Zawsze mnie wyganiał do kuchni żebym coś zjadła.Rozumiał doły bo sam je miał.Pytał o samopoczucie i uważnie słuchał.Ja robiłam to samo dla niego,działało w dwie strony. Z czasem czuliśmy że to coś więcej niż przyjaźń.Byliśmy oboje jak na haju.Któregoś dnia za bardzo się zbliżył a ja poczułam strach,niezbyt wiedziałam w tamtych czasach o co mi chodzi.Powiedziałam że musimy zerwać kontakt.Koniec.Ok,powiedział.Zamilkł.Walnęło mnie wtedy na całego, bez przerwy płakałam, jakby świat się skonczył. Nie wyobrażałam sobie życia bez jego telefonów kiedy wracałam do domu. Bez pytań o to jak się mam. Czułam że sobie nie poradzę,że bez niego jestem bez wartości.Wyłam i powtarzałam w myślach “ja tego kurwa nie przeżyję”.Jakbym nie była dorosła pełnowartościowa osoba która wczesniej świetnie sobie radziła. Teraz wiem że nie wyobrażałam sobie życia bez jego opieki, nie chodziło o miłość tylko o opiekę.

Nie myślę już o nim zbyt często.Ale to pragnienie pozostało.Wczoraj rozmowa z L. Powiedziałam jej jak sprawy się mają.Podziękowała za szczerość.Powiedziała że z nia było podobnie.Dom w którym nie było miłości,rodzice nie mogli jej dac czegoś czego sami nie mięli. U mnie temat ojca powrócił. Mama się starała, okazywała nam miłość przygotowując jedzenie,dbając o nas fizycznie. Ale to byly dla niej trudne czasy,ojca nigdy nie bylo, ze wszystkim musiała sobie radzić sama wiec wiadomo,nie była w stanie spełniac naszych emocjonalnych potrzeb. L powiedziała że jest w nas niedojrzałość tych dzieci które domagały się milłości i opieki i ona często daje o sobie znać w dorosłym życiu.Przybiera różne formy.Dlatego często nieświadomie wybieramy osoby nie dlatego że je kochamy,tylko dlatego że spełniaja nasze ukryte potrzeby, przynajmniej tak nam się wydaje.To nas w nich pociąga.Oczywiście nie jesteśmy tego swiadomi.Niestety wiekszość związkow powstaje w ten sposób.Taki handel wymienny.L powiedziała że są dwie drogi-albo będę szukała miłości i opieki u innych ze szkoda dla siebie,albo je znajdę w sobie.Fuck,wiedziałam że to powie.Oraz że na moje samopoczucie może mieć też wpływ fakt że ja faktycznie dużo robię dla innych i czasami ja sama potrzebuję pomocy.Zastanów się nad swoją sytuacją powiedziała.

Po rozmowie z nia czułam jakbym się zderzyła z pędzącym pociągiem.Zdaję sobię sprawę co wprowadza w ruch cały łańcuch emocji tylko się zastanawiam czy będę w stanie kiedykolwiek na nimi panować.

Published by joannadark123

Trudno napisac cos o sobie kiedy sie do konca nie wie kim sie jest.Odkrywam powoli.Lubie slonce,bieganie i kundalini.I lecze sie z uzależnienia od alkoholu.

7 thoughts on “Niedojrzałość

  1. Oj rozumiem Cię doskonale. Ja też cały czas czegoś szukam w moim T. Tej opieki, akceptacji, zajęcia się mną jak małym dzieckiem. Niestety póki co nie potrafię znaleźć tej siły w sobie. Takie rozmowy jak z Twoją koleżanką zawsze uderzają. Ale pamiętaj kto sie podniesie jak nie my? 😙 Ściskam 😊

    Liked by 1 person

  2. Ten blog jest mi bardzo bliski, ze względu na to, że mam w rodzinie uzależnioną osobę. Będę zatem czytać. Stworzenie grupy wsparcia, nawet w postaci blogerów jest bardzo ważne. Pamiętam, jak wychodziłam z najcięższego w moim życiu epizodu depresyjnego… Wtedy to bowiem założyłam sobie konto na portalu społecznościowym, aby tam móc pobyć choć trochę z ludźmi, to taka namiastka życia… Co do związków… U mnie też to tak działa, a nigdy nie byłam uzależniona, jestem dda. To mechanizm pojawiający się w wielu syndromach. Ważne, aby nauczyć się go rozpoznawać, a wtedy jest większa szansa zapanowania. Pozdrawiam Cię!

    Liked by 1 person

    1. Dziękuję Ci za to co napisałaś.Wstępnym zalożeniem tego bloga była chęć pomocy sobie ale miałam też nadzieję że pomoże chociaż jednej osobie.Po części też jestem dda,alkohol towarzyszył mojej rodzinie dosyć często,czasami musiałam tuszować jego skutki.Wiem że obciążenie zostaje i później daje o sobie znać.Życzę Tobie i tej osobie o której piszesz dużo siły.Pozdrawiam serdecznie.

      Liked by 1 person

      1. Dziękuję Ci Joanko! Bardzo mi miło. Wiesz, wydaje mi się, że takie osoby są bardzo cenne. Takie, które zderzyły się z uzależnieniem i które wiedzą co ono ze sobą niesie. Za uzależnieniem, jeśli tylko jest chęć leczenia, idzie wglądowość w siebie, której często tzw. normalni ludzie nie mają. Nie chcę tu rozgraniczać, ale niestety życie samo mi to pokazało… Ja też pisze o swoim dda, o swoich mechanizmach, będzie i o alkoholu. O destrukcyjnych relacjach… Założyłam także blog dla siebie, ale może choć ktoś przeczyta? To będzie miłe, jeśli ktoś będzie ze mną, choć wirtualnie… To daje nam pewnego rodzaju wsparcie, które jest bardzo potrzebne. Dziękuję i będę zaglądała 🙂

        Liked by 1 person

      2. Bardzo Ci dziękuję.To też dla mnie bardzo ważne,bycie w kontakcie z takimi osobami jak Ty,które nie boją się mówić o trudnych rzeczach,uczuciach.Nie jesteś sama,będę Ci towarzyszyć na Twoim blogu,ściskam Cie mocno!

        Liked by 1 person

      3. Dziękuję Ci bardzo! 🙂 Tak, założyłam go, aby właśnie dzielić się tym, co trudne i aby znaleźć osoby, które też doświadczają czegoś niełatwego. Dziękuję, również ściskam!

        Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: